Pokazywanie postów oznaczonych etykietą choinka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą choinka. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 6 grudnia 2016

Mikołajki :)

Hejka
Był u Was Mikołaj? :) U nas był! W sensie... ja nim byłam ;D Co prawda tylko na maleńkie drobiazgi była tym razem możliwość, ale fajnie czasem kogoś tak zaskoczyć kiedy ani trochę się nie spodziewa :) Z resztą i tak przeholowaliśmy w zeszłym miesiącu, prezenty pod choinkę też jakby sobie już zrobiliśmy i ogólnie na co dzień sobie nie żałujemy także tego :) Rafałek na mikołaja dostał prezenty od chrzestnych i babć, my go rozpieszczamy bez specjalnych okazji ^^

Dzisiaj kupujemy choinkę i zaczniemy ją stroić. Mam zamówione też nowe, ręcznie wykonane ozdoby filcowe :) Tym razem choinka będzie sztuczna. Jednak na czwartym pietrze ciężkie drzewko jest problematyczne. I jeszcze to osypywanie! Będziemy mieć kiedyś dom to sobie będziemy mieć żywą ;D U nas dziś spadł w końcu taki porządniejszy śnieg i jest pięknie. Pruszy tak delikatnie, magicznie, można się wczuć w klimat :) Spróbujemy się dzisiaj wybrać na jarmark świąteczny na rynku. Dużo atrakcji tam dzisiaj :) Miłego dnia!



Świąteczne skarpeciochy <3



niedziela, 20 grudnia 2015

święta, święta!

Cześć!
Wiem, że bardzo dawno mnie nie było, ale chciałabym napisać coś przed świętami. Niestety później mam największy młyn do końca studiów i w zasadzie powinno mi się odebrać internet ;) No ale co u mnie? Ogólnie do przodu, wszystko na prawdę fajnie się układa, choć nie wszystko jest proste. No ale jesteśmy w tym razem. Mamy gdzie się podziać, mamy dla siebie czas, jesteśmy ot tak po prostu szczęśliwi! Ot tak zwyczajnie! :) Idą święta, a ja w końcu mogłam stworzyć troszkę tego świątecznego nastroju. Mamy już choinkę, tu i ówdzie lampki i jest tak ciepło, rodzinnie... Niby wszystko takie zwyczajne, a jak niesamowite zarazem. Czekają nas bardzo duże zmiany, jednak bardzo tego chcieliśmy! To będą nasze pierwsze małżeńskie święta! Planujemy sami wszystko przygotować i wigilijną kolację zjeść we dwójkę, a w pierwszy dzień świąt zaprosić rodziców na świąteczny obiad. Ahh a jaki to prezent dostaną pod choinkę! hihihi :)))

A Wam kochani życzę wesołych, spokojnych Świąt! Spędzonych w gronie rodzinnym, bez sztucznych uśmiechów, a za to z prawdziwą i niewymuszoną życzliwością. By nie zapominać o istocie tych świąt, o miłości, o bliskich... Życzę Wam też wspólnego rodzinnego kolędowania, magii zapalonych świec i worka prezentów pod choinką. No i cieszcie się z małych rzeczy! :) Jeszcze raz WESOŁYCH ŚWIĄT!


~ p.s. gdyby zaplątali się tutaj jacyś moi znajomi, bardzo proszę o dyskrecję na facebooku, rodzice dowiedzą się od nas za parę dni :) o blogu nie wiedzą, ale na tyle już są zinformatyzowaniu, że na fejsie siedzą ;p

poniedziałek, 29 grudnia 2014

Choinki kawałek i dużo na głowie!

Cześć!
Świątecznego nastroju u mnie w tym roku coś mało, dlatego chciałam pokazać fragment choinki w rodzinnym domu. Troszeczkę mnie poirytował mój aparat albo to ja nie potrafię zrobić ostrego zdjęcia no ale trudno. Choinka w tym roku znów sztuczna, ale w przyszłym już na pewno na małym "swoim" będę miała prawdziwe drzewko i chyba mamie też załatwię :) Lubię niektóre bombki na tej choince! Większość z nich pamięta moje wczesne dzieciństwo!



Przerwa świąteczna trwa już praktycznie tydzień, a ja jestem odrobinę do tyłu z tym co chciałam zrobić. Jednak nie jest najgorzej. Zaczęłam co prawda bardziej od relaksu, bo na obowiązki uczelniane jeszcze nie mam zbyt wiele ochoty - przeczytałam np I część Igrzysk śmierci, spotkałam się z moimi dobrymi koleżankami, napisałam do kilku osób z czym długo zwlekałam, ale wyszło to wszystko bardzo sympatycznie i jestem zadowolona. Mam zaplanowany także sylwester, który spędzimy na domówce w towarzystwie idealnym ;) Przed świętami udało mi się też podejść do lekarza ogólnego i załatwić skierowanie do ortopedy! 
Bardzo pracowity dzień mam także dzisiaj! Idę z mamą do kilku salonów sukni ślubnych... Myślę, że wejdziemy maksymalnie do 3-4 jak na początek, bo na pewno nie chcę przymierzyć więcej niż 10ciu sukienek. To absolutne maksimum! Dzisiaj łapię też za telefon i umawiam się do lekarzy (ortopeda, dentysta, ginekolog i jeden zabieg kupiony przez Groupon). Zamierzam też zaplanować co kto przynosi do jedzenia na sylwestra, spotkać się jeszcze z kimś, a wieczorem z Matim - fotografowie... ci nieszczęśni fotografowie ;d 
Gdyby aż tyle się dziś udało można byłabym bardzo zadowolona :)


A jak tam u Was?



piątek, 27 grudnia 2013

byle do Trzech Króli...



Hej! Dziś już definitywnie po świętach. Przynajmniej jak dla mnie 27 grudnia to już dzień jak każdy. No, ale jako, że choinka w moim rodzinnym domu będzie stała conajmniej do święta Trzech Króli to chciałam Wam ją pokazać. Niestety nie jest żywa. Mama bardzo by chciała, ale co roku tak na prawdę szkoda jej pieniędzy, bo wokól tyle wydatków. Chyba jej kupię w przyszlym roku żywe drzewko. Jednak lubię naszą choinkę! Są na niej bombki robione przez moją ciocię z imionami członków naszej rodziny. Niektóre bombki mają po 20 lat i są pierwszymi bombkami, które moi rodzice kupili po swoim ślubie.


A tutaj właśnie moja :)

A tak wygląda choinka jako całokształt. Niestety nie umiałam zrobić lepszego zdjęcia. Jeszcze dużo lekcji fotografowania przede mną i obycia z aparatem. No także będzie sobie choinka tak jeszcze trochę stała. Ja tam już czekam aż będzie można z niej ściągnąć cukierki, bo urzędują na niej Michaszki <3 A dlaczego choinka stoi tak długo? To chyba wszystko przez księdza, który chodzi po kolędzie i wypada, żeby ta choinka stała. Poza tym i tak upiększa pokój. Co do tych całych odwiedzin duszpasterkich... to co o nich myślicie? Gościcie w domu księdza? Mój tato np tego nienawidzi, ja też nie przepadam, ale mama zgodnie z tradycją wpuszcza ;d Ja mam teraz spine, bo ciekawi mnie czy do mojego mieszkania zapuka ksiądz, no ale my go chyba na 100% nie wpuścimy ;d Żeby nas tylko opierdzielił niepotrzebnie? hmm.


A jak Wam mija dzień? Planujecie już może Sylwestra? :)

wtorek, 24 grudnia 2013

Jest taki dzień...

Hej kochani! Dziś mamy wigilię i...
To niby ten najładniejszy dzień w roku. Grudzień, bez śniegu, słoneczko na horyzoncie w zamian. Ale to nie jest złe :) Dzisiejszy post trochę o moim spojrzeniu na ten dzień, trochę taki tag. Ale pierwsze co chciałam zrobić to pochwalić Was wszystkich :D Taak! Wytrwaliśmy już do tego, że dzień będzie robił się coooraz dłuższy. Także nie ma co narzekać, że zimno i zima, bo ani się obejrzymy a będzie piękny maj!

Świateczny czas zawsze zaczynał się dla mnie pierwszą niedzielą adwentową. Uwielbiałam tę magię, roraty i lampiony. Teraz trochę się to pokomplikowało, ale nie o tym. Nie za często mialam kalendarz adwentowy, jednak zbliżająca się wigilia zawsze daje o sobie znać. Jak zaczynam ten dzień? Zawsze mogę się wyspać! Nikt mnie nigdy nie budził i nie kazał wstawać, bo "przygotowania". Mama zawsze lubila zrobić sobie wszystko sama, bo denerwowało ją jak ktoś jej przeszkadzał. Ale wiadomo, że i tak coś trzeba pomóc. Zawsze w ten dzień ogarniam wokól i robię ostateczne porządki. 


Z siostrą prawie co roku oglądamy Rudolfa Czerwononosego! Jest to mój ulubiony świąteczny film, sama nie wiem dlaczego. Mamy trochę kolęd na płytach, więc tak lecą sobie przez cały Boży dzień, daje to miłą atmosferę, choć tato tylko chodzi i marudzi.


 Choinkę mamy ubraną zazwyczaj dzień przed wigilią. Ubolewam, że nie jest żywa, ale wisza na niej niezłe perełki! Każdy czlonek naszej rodziny ma bombkę ze swoim imieniem, a niektore bombki są tak stare jak ja! :D Niektóre pamiętam z czasów przedszkola i jestem do nich bardzo przywiązana. Może to dziwne, ale bez tych bombek choinka nie byłaby już taka sama. Choinka nigdy nie jest w jakimś określonym kolorze i jak to w każdym polskim domu zapewne jest ubrana od przodu, a tył zostaje olany ;d 

Lubię gdy w domu pachnie mandarynkami i grzybami. Osobiście kocham też zapach pierników, ale nie ma u nas takiej tradycji, żeby je piec. Co mamy na stole? Obowiązkowo barszcz z uszkami, ryba i dwa rodzaje pierogów <3 Ponadto jest ryba po grecku, kutia, śledź tylko dla mamy! i oczywiście domowy kompot. I w zasadzie to tyle. Ja i tak szamam prawie same pierogi :) 

Powiem Wam, że bardzo nie lubie dzielić się opłatkiem! Nigdy nie wiem co powiedzieć i wydaje mi się to taaakie sztuczne. Pod koniec kolacji robimy taką dziwną akcje, że wychodzimy z siostrą z pokoju niby popatrzeć przez okno za gwiazdką i w tym czasie mama podrzuca prezenty. A przecież wszyscy wiedzą o co chodzi hehe ;d Otwieramy prezenty właśnie zaraz po kolacji, chociaz ja w tym roku mam inną sytuację, bo prezenty swojej rodzinie dam dopiero jutro rano jak wrócimy do Opola. 

Pasterka jest o pólnocy i idziemy jesli mamy ochote lub jesli wyjdziemy na tyle wczesnie z domu, że zajmiemy sobie miejsce siedzące w kościele, bo ludzi jest MASA. Ja lubię pójść do kościoła w pierwszy dzień świąt. A w tym roku... sama nie wiem jak to będzie wyglądało, moralnie jestem do świąt kompletnie nie przygotowana. 

W sumie jest to dla mnie czas nieidealny, wcale nie pozbawiony tych gorszych emocji, nie bawię się w sztuczne uśmiechy i wszędobylską życzliwość, to nie dla mnie... Staram się być w te święta prawdziwa! Zawsze znajdzie się czas na uśmiech, ale też na inne myśli. Dopadają mnie przemyślenia i refleksje. Ale głowa do góry! Jestem u narzeczonego, spędzam wigilię z jego rodziną i mam nadzieję, że będzie to mile spędzony czas! :)

Wam Wszystkim życzę spokojnych i wesołych świąt!
Pogody ducha, pociechy z bliskich, wewnętrznego spokoju,
smacznego jedzenia na wigilijnym stole i mocy prezentów!
Dziękuje, że jesteście tu ze mną :)


piątek, 13 grudnia 2013

choinka-choineeeczka! :3

Hej! Dzisiaj w moim mieszkaniu pojawiła się pierwsza świąteczna ozdoba! Niestety nie mogłam pozwolić sobie na zwykłą choinke, bo mam mało miejsca i do tego szalonego kota :D Tę na szczęscie można postawić w miejsce gdzie mały lobuz jej nie dostanie :P Choineczkę kupiłam w Lidlu za 8,99 zł. Przyznacie, że to nie dużo. I ten slodki balwanek na patyku <3




Planuje kupić jeszcze lampki i powiesić na ścianie :)

A jak tam Wasze pokoje/mieszkania :)??

sobota, 16 listopada 2013

świątecznie.

Hej! jak już wszyscy wiedzą święta zbliżają się wielkimi krokami, lada chwila rozpocznie się adwent i zrobi się jeszcze bardziej magicznie. ja jak nigdy nie mogę się doczekać świąt, tęsknie za tym zapachem mandarynek, świeczek i cynamonu (tak dzis zapalę sobie świeczkę) nie mogę sie doczekać zapachu grzybów i pierogów mojej mamy na wigilię. na prawdę jak nigdy, chcę też wyjątkowo w tym roku zawalczyć o to by coś przyozdobić ! i tak wlasnie chcialabym zostawić Wam moje inspiracje na nietypową choinkę :)






na jakąś choinkę na moich 24 metrach na pewno się szarpnę! ;D