poniedziałek, 31 marca 2014

obszerne denko!

Hej! Dziś robię dla Was projekt denko. Większość produktów skończyło mi się właśnie w marcu. Część zamienników już czekała na swoją kolej. Parę rzeczy będę musiała dokupić, ale nie wiele ;) Oczywiście napisze pokrótce o każdym zużytym produkcie. No to lecimy! 

Produktów jest wiele... W sumie 14!
Od razu może napiszę, że jeśli chodzi o ten dezydorant w kulce z FM (DG-Light Blue) to następcą jest dokładnie taki sam, nawet ten sam zapach. Polubiłam te kulki, świetnie pachną i dobrze chronią :)
Ocena: 9/10

Co do maseczek z Perfecty obie miały na celu nawilżenie bądź odżywienie. Lubię je tak po prostu. Ot co! ;)

Dodatkowym produktem, który zużyłam było peelingujące mydełko do stóp z Avonu. Zdecydowanie zbędny kosmetyk, nic specialnego nie dający i ogólnie dobrze, że się skończyło, więcej nie kupię.
Ocena: 4/10

Emulsja do higieny intymnej Intimea z Biedronki. Bardzo fajna, spełniała swoje zadanie, delikatna kremowa konsystencja. Opakowanie wygodne, pomimo braku pompki dozowanie było bezproblemowe, zawsze wylatywała taka sama ilość płynu.
Ocena: 9/10
Następca: Łagodny, bezzapachowy płyn do higieny intymnej Avon, z pompką - jak na razie bardzo w porządku

Szampon do włosów Split Ends Rescue z Dove. Świetny :) Pienił się bardzo dobrze, nie plątał włosów, nie przetłuszczał ich szybko. Były miękkie i miały nawet fajną objętość. Dodatkowo wyjątkowo zauważyłam, że mam mniej rozdwojonych końcówek także deklaracje producenta spełnione ;)
Ocena: 10/10
Następca: Szampon do włosów suchych i zniszczonych z ekstraktem z alg i aloesu- jest całkiem całkiem, pieni się okej jak na taką mało kremową konsystencje, jednak strasznie plącze włosy, przynajmniej tak mi się wydaje podczas mycia. Jako, że myję głowę wieczorami, rano miałam ekstremalną objętość włosów co bardzo mi się podobało. Miękkie, delikatne i do tego pachnące. 

Dwa zużyte żele pod prysznic. Original Source - Cactus&Guarana oraz żel z FM-u. Oba fajne. Przyjemne zapachy. Są porównywalnie wydajne, również podobnie się pienią...Original Source nie zrobił dla mnie wielkiego szału, ale zapach bardzo fajny, choć jeden z niewielu, które mi się podobały... Jak dla mnie te wszystkie zapachy czekoladowo-jakieśTam są straszne ;p
Ocena: 8/10
Następca: Kolejny żel z FM-u czekał w szafce także jest

Dwufazowy płyn do demakijażu z Ziaji. Wszystkim już na pewno dobrze znany i często chwalony. Moje wymagania spełniał i zmywał bardzo dobrze makijaż, także wodoodporny tusz. Czasami szczypał w oczy, ale dało się tego uniknąć... W ostatnie dni użytkowania bardzo mnie wkurzył. Eksperymentowałam wtedy trochę i używałam go kilka razy. Zostawiał mega tłustą warstwę po sobie i było to takie bleee.!
Ocena: 8/10
Następca: Płyn micelarny z FM-u. Radzi sobie dobrze z makijażem. Jest delikatniejszy, odświeża fajnie skórę. Jest na bazie wody różanej, więc bardzo ładnie pachnie! :)

Avon Solutions. O tym kremie pisałam już w grudniowym denku <KLIK> Także zobaczcie sobie. Jest tutaj ponownie, ponieważ na prawdę jeszcze długo go wyciskałam, potem przecięłam tubkę i na prawdę byłam w szoku. A jako, że wystarczy go nałożyć odrobinę no to jeszcze na trochę wystarczył!
Ocena: 10/10
Następca: OCZYWISTY!

Nawilżający krem do stóp cynamon i pomarańcza Avon - bardzo przyjemny, rozgrzewający kremik, delikatne masujące granulki no i przepiękny zapach! Boski! Działanie średnie, trzeba używać codziennie by były efekty.
Ocena: 8,5/10
Następca: Peeling do stóp z FM-u. Jeszcze nie testowany.

Tonik ogórkowy, Ziaja - lubiany przeze mnie, dość często używany rano po przebudzeniu, fajnie odświeżał, jednak chyba nie do końca nawilżał.
Ocena: 8/10
Następcy na razie nie ma, jednak planuję kupić sobię ten nagietkowy do suchej skóry!

Mgiełka do ciała Kwiat Wiśni, Avon - całkiem ładny zapach, jednak na początku śmierdzi mi alkoholem, raczej mało trwała, ale na lato są fajne i wydajne, myślę, że kupię jeszcze jakąś z tej serii ;)
Ocena: 7/10

Odświeżający spray do stóp Limonka i mięta, Avon - ładny zapach, fajnie odświeżał stopy, jednak ja nie widzę potrzeby używania tego kosmetyku.
Ocena: 8/10

Okej także to na tyle! Zużyło się dość dużo. Zobaczymy jak to będzie w kwietniu. Myślę, że tak dużo to nie będzie. Ale kilka produktów po prostu muszę zużyć bo stracą ważność ;p Postanowiłam też, że nie będę kupować w ciągu miesiąca więcej produktów niż zużyłam! Wstępnie wyznaczam sobię liczbę 5 ;) 


7 komentarzy:

  1. Spore denko :) Mam ten krem Avon Solutions w zapasach, jeszcze nie używałam, mam nadzieję, że u mnie sprawdzi się równie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znoszę tego toniku Ziaji. Nie wiem dlaczego, ale wyglądam po nim jak burak i świecę się jak psu... No wiadomo. U mnie się nie sprawdza x(
    A co do płynów micelarnych, że ostatnio kupiłam jakiś specyfik w Netto za niecałe 4 zł i sprawdza się ekstra : )

    OdpowiedzUsuń
  3. Toniki z ziaji bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Haha ;-D to ja chyba nie chcę jak widzieć jak wygląda Twoja szafa? Szaficza! z kosmetykami ;-D skoro na miesiąc tyle tego schodzi haha ;-D
    Ale recenzje zacne - doceniam wkład w posta :-*


    Pozdrawiam,
    Katherine Unique




    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojjj co ty ;p wiekszosc z tych kosmetykow używalam co najmniej kilka miesiecy, po prostu akurat padlo na marzec ze tyle sie naraz skonczylo.
      o szafiszczy to moge tylko pomarzyć... dla przykładu moge powiedziec ze mam tylko 4-5 par dlugich spodni... a niektorzy mają kilkanascie... bluz mam chyba z 3, a sweterkow max 6 także żadna tam szafiszcza. Jedna półka i stojący wieszak. Kosmetyki jakoś tam mieszczą się w lazience ;p

      Usuń

Dziękuje za każdy komentarz!
Staram się na każdy odpowiedzieć :)