środa, 6 listopada 2013

przemęczenie...

cześć Kochani, przepraszam Was, że tak długo mnie nie było, musiałam troszkę zwolnić, ponieważ ostatnie dwa dni były dla mnie jak "z życia zombie" mam na prawde duży problem ze snem i zasypianiem i totalnie rozregulowany ten rytm. aż Mati mnie podpatrzył i cyknął fotkę, moja stopa wyraźnie mówi "daj mi spokój, jeszcze dzień, dwa..." tak więc, kochani... jeszcze trochę! jeszcze chwila! powoli gromadzą mi sie nowe pomysły na notki, więc wrócę z siłą :)

także no, muszę się położyc. pragnę zasnąc przed 12, ale to dla mnie prawie wyczyn...
Dobranoc :*

4 komentarze:

  1. ja tez jestem przemeczona :( malo snu po 4-4,5godziny a mase prace :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każdy komentarz!
Staram się na każdy odpowiedzieć :)