środa, 12 marca 2014

Oko dnia

Jak często doceniacie w ciągu dnia chwile i momenty? Jak często zatrzymujecie się by coś poobserwować, a następnie pomyśleć nad tym, pokontemplować? Johnatan Carrol w swojej książce "Oko dnia" myśle, że na swój sposób chce nas do tego zachęcić. Pisze on o swoim codziennym życiu, podaje ulubione cytaty, opisuje wydarzenia jakich był świadkiem, pisze o rzeczach, które go zainspirowały w ciągu dnia. Czasem opowiada zabawne sytuacje, czasem wyraża swoje opinie. Nieraz podzieli się też listem od czytelnika czy fragmentem swojej nowej książki. Książka moim zdaniem jest piękna. Jest to jedna z tych, przy której czytaniu zastanawiasz się nad swoim życiem, nad tym co Ty robisz w zwykły dzień. Czy zauważasz zmianę w tej pani, która zawsze żebrała pod sklepem, czy zauważasz w ludziach dobro, czy potrafi ci poprawić humor widok pana, któremu wysypały się wszystkie pomarańcze, a ludzie w okół pośpiesznie mu pomagają? Moim zdaniem Carrol chciał pokazać nam magię Chwili. Co dla mnie akurat stało się bardzo ważne. Zawsze byłam dobrym obserwatorem czy słuchaczem, ale jakoś tak z wiekiem obumarło we mnie to zastanawianie się, dociekanie, ciekawość. Sądzę jednak, że łatwo mi pójdzie powrócenie do tego. Jest to po prostu przyjemne! Nie wiem co jeszcze mogę Wam napisać, nie chciałabym wymieniać tego co Carrol pisał w tej książce, ale na pewno z wieloma fragmentami się utożsamicie, trafią w Was w taki sposób, że na pewno przywołają jakieś wspomnienie, czasami nawet te, o których bardzo długo nie pamiętaliście! Dodatkowo w książce jest mnóstwo inspirujących cytatów, a czasem podane są adresy do ulubionych stron internetowych autora.



P.S. W książce jest wyrażona nawet opinia na temat blogerów! Moim zdaniem dość trafna. Jeśli Was ciekawi - znajdzcie! :) (Możecie wkleić fragment w komentarzu jak gdzieś znajdziecie, bo ja niestety książke już oddałam, a z chęcią przeczytałabym ten fragment)

P.S 2 Nie będę już w dzisiejszej notce pisać o drugiej książce Johnatana, choć chciałąm... Bo jakoś wyszło dużo tekstu. Znajdę jeszcze odpowiedni czas by napisać o Zakochanym Duchu ;)

No i co tam jeszcze?
...
Dziś znowu wstałam późno... Zasnęłam koło 7 rano oO Całą noc nie mogłam spać i oglądałam przeróżne vlogi, które ostatnimi czasy bardzo lubię oglądać. Dziś mam wolne :) No, ale parę rzeczy muszę zrobić. Przede wszystkim nauczyć się na jutro liczenia zadań z biochemii, ale wezmę się chyba za to koło 17-18ej. 
Teraz sobie wstanę, ogarnę mieszkanko, a także siebie do porządku. Po nauce się trochę zrelaksuje, a potem mam nadzieje, że zasnę o jakiejś normalnej porze.

a ta nutka chodzi za mną...


Macie jakieś domowe sposoby na zaśnięcie? Piszcie!

1 komentarz:

  1. Ja zawsze przytulam się do ściany i zasypiam haha (:

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każdy komentarz!
Staram się na każdy odpowiedzieć :)