niedziela, 9 marca 2014

nowości kosmetyczne!

Witajcie! :)
Dziś jeden z obszerniejszych postów kosmetycznych. Właściwie dlatego, że jakoś dużo tego nakupiłam. Są to zakupy z dwóch miesięcy na pewno. Robiłam dwa zamówienia z Fm i jedno z Avonu. Więcej recenzji i moich opinii na temat tych produktów zrobię jak je zużyje ;) 

Pierwsze zamówienie z Fm-u:

1. Peeling do stóp
2. Szampon do włosów suchych i zniszczonych
tych produktów jeszcze nie testowałam, szampon do włosów się kończy tak jak i krem do stóp...

3. Naturalny cukrowy peeling do ciała Chocolate&Cherry -
za to ten kosmetyk jest moim odkryciem!!! jest to peeling na bazie tylko i wyłącznie naturalnych składników, ma fajne drobinki, które zdzierają naskórek, dają też efekt masażu, pobudzają krążenie... skóra po tym peelingu jak marzenie! gładziutka! miałam kiedyś peeling z biedronki z BeBeauty i też fajnie masował i był tak jakby szorstki, ale takiego efektu jak po tym nie było. Zapach wiśniowo-czekoladowy, dla mnie taki średni, ale może być :) ma troszkę rzadką konsystencje, ale to raczej dlatego, że nie ma tam żadnych "zagęstników", jedyny większy minus to cena powyżej 20zł, ale jak za zupełnie naturalny kosmetyk to chyba całkiem nieźle. jak dla mnie bardziej na plus ;))

4. Woda perfumowana Escada-Marine Groove
zapach prześwietny, bardzo pozytywnie mi się kojarzy, polecam!

5. Rossman - Maseczki głęboko nawilżające z Perfecty
bardzo fajne :)

W Avonie skapnęła mi się kosmetyczka, a dwa z trzech produktów jakie zamówiłam, są moimi ulubieńcami!

! 1. Krem do depilacji okolic bikini 
kończy mi się poprzednie opakowanie, a na zbliżającą się wiosnę i lato będzie jak znalazł!

! 2. Krem koloryzująco-nawilżający na dzień - Solution
pisałam Wam chyba w grudniu w denku, że skończył mi się poprzednik, wyobraźcie sobie, że starczył jeszcze na długo, dużo się dało jeszcze wycisnąć z niego - mega wydajność!!!
3. Żel do higieny intymnej


Kosmetyczka bardzo fajna i na pewno się przyda!

Kolejne zamówienie z fm-u:
1. Żel pod prysznic Hugo Boss-Hugo Women
2. Próbki: krem tłusty i antycellulitowy balsam do ciała.

3. Dwa cienie z Fm-u
Ten po prawej szczególnie przypadł mi do gustu. Jest świetny. Kiedyś znalazłam recenzje pewnej stylistki na Facebooku tych cieni i porównywała je do Sleeka. Tak, czasem warto sięgnąć po polskie produkty ;)

Szminka jest tutaj we wszystkim wyjątkiem. Pochodzi z Astora i jest to słynna Maybelline Hydra Extreme o numerze 163 Fuchsia. Miałam jednak troszkę szczęścia i skapnęła mi się zupełnie za darmo, ponieważ w sklepie, w którym byłam został tylko tester. Dostałam ją niestety bez oryginalnej zakrętki i była odrobinę "dziabnięta", ale odratowałam ją i używam z zadowoleniem!

No to narazie na tyle! Wiem, troszkę dużo, ale zobaczycie pod koniec miesiąca, jak zrobię denko, że na prawdę dużo produktów mi się skończyło, a te są świetnymi zastępcami.
Podobał Wam się post? ;]

4 komentarze:

  1. świetne rzeczy , wszystkie mi się podobają ! :) Oby więcej takich postów :D Obserwuję i zapraszam

    http://pamietniknatalie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładne i niektóre nie znane prze ze mnie kosmetyki :) Rzadko zamawiam z AVON

    OdpowiedzUsuń
  3. Super post i ogólnie blog!
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :
    www.dreamerfrompoland.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każdy komentarz!
Staram się na każdy odpowiedzieć :)